piątek, 14 lipca 2017

Canada - part 2

Zapraszam na drugą część moich kanadyjskich wakacji :)

Here is second part of my Canadian holiday :)

Z Jasper dojechaliśmy do Edmonton, polecieliśmy do Vancouver, a stamtąd malutki samolot zabrał nas do Tofino i Ucluelet.

We drove from Jasper to Edmonton, there we took a plane to Vancouver and another tiny plane to Tofino and Ucluelet.


Tutaj spędziliśmy kilka dni relaksując się nad oceanem. Trochę chodziliśmy po szlakach, raz wypożyczyliśmy rowery, a moim prezentem urodzinowym było oglądanie wielorybów. Z jednej strony trochę się zawiedliśmy, bo te zwierzęta prawie wcale się nie wynurzały - była mała fontanna i kawałeczek ciała, trwało to zaledwie kilka sekund.. Z drugiej strony - zupełnie przypadkiem przy brzegu udało nam się zobaczyć niedźwiedzie, lwy morskie (strasznie śmierdziało zgniłymi rybami dookoła nich), a także szopa i orły.

We spent there several relaxing days, just on the ocean side. We did some hiking, once we rented bikes and my birthday gift was whale watching. On one hand we were a bit disappointed, because these animals almost didn`t appear - we could see a small fountain and tiny piece of their bodies and it lasted a few seconds only. On the other hand we were lucky to see more wild life: bears, sea lions (it was so stinky around them, like rotten fish), a raccoon and eagles.






 Ostatnie 5 dni poświęciliśmy na Vancouver. Wynajęliśmy pokój blisko centrum z takim widokiem :)

We spent last 5 days in Vancouver. We rented a room close to down town with this amazing view :)


Moim zdaniem najciekawszy był Stanley Park z totemami oraz wiszący most Capilano. Niestety, tutaj już pogoda nie była taka łaskawa...

In my opinion the most interesting were Stanley Park with Totem Poles and Capilano Suspension Bridge. Unfortunately, there the weather wasn`t so good.








wtorek, 11 lipca 2017

Canada - part 1

Jak obiecałam, wrzucam post z kilkoma najfajniejszymi miejscami, które odwiedziłam w Kanadzie. Ale zacznę jak Kanadyjczycy - sorry, że musieliście trochę na niego czekać ;-) Mieszkańcy tego kraju są znani z przepraszania przy każdej okazji - to nie mit, oni naprawdę ciągle mówią "sorry". Poza tym są niesamowicie uprzejmi i pomocni. Trafiliśmy na samych miłych ludzi (bo może wszyscy tak tacy są?)

As promissed, here is the post with some most interesting places I visited in Canada. But I will start like Canadians - I`m sorry you had to wait for this post ;-) They are known for apologizing on every occassion - it`s true, they say "sorry" all the time. Besides that they are very kind and helpful. We met only nice people (mayber because all of them are nice?)


Naszą przygodę zaczęliśmy w Banff - miejscowość ta położona jest w parku narodowym o tej samej nazwie w stanie Alberta. Pierwszego dnia zafundowaliśmy sobie wjazd gondolą (kolejką linową) na Górę Siarkową. Już przy kasach powitały nas wesołe wiewiórki, na szczycie było ich więcej i przez pierwszą godzinę zatrzymywałam się co chwilę, żeby zrobić im zdjęcie :) Chociaż panorama była również piękna i warta uwiecznienia.

We started our adventure in Banff - it`s a town in a national park with the same name in Alberta state. First day we took gondola to the top of Sulphur Mountain. Already next to cash desk we were welcome by couple of happy squirrels, on the top we saw many more and I spent first hour taking pictures of them :) But the landscape was amazing as well and worthy to take a lot of pictures.






Druga część dnia to przejaz do jeziora Minnewanka i rejs statkiem. Woda ma piękny zielony kolor, który niestety ciężko było uchwicić na zdjęciach przez zmienną pogodę.

In the afternoon we went to Lake Minnewanka and took a boat trip. Water has beautiful emerald green colour, but it was hard to catch it on pictures due to changing weather.





Następnego dnia wstaliśmy rano i poszliśmy nad wodospad na rzece Bow. Niezbyt duży, ale piękny i głośny! Po drodze spotkaliśmy pierwsze łosie.
Next day we woke up early and went to waterfall on river Bow. It`s not very big, but beautiful and loud! On the way we met first elks.





Wróciliśmy do centrum Banff, żeby odebrać samochód. Zabukowaliśmy małe autko już w marcu. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy zamiast kompaktowego samochodu dostaliśmy wielkiego nowiutkiego Jeepa Grand Cherokee. Obydwoje jesteśmy przyzwyczajeni do małych rozmiarów, więc najpierw wróciliśmy do recepcji z pytaniem, czy nie mają czegoś innego. Nie - to był jedyny egzemplarz. Potem mocno zestresowani wróciliśmy ponownie i wykupiliśmy dodatkowe ubezpieczenie. Jako główny kierowca, miałam przyjemność wyprowadzenia tego potwora z małego podziemnego parkingu - udało się bez szkód. Potem już prowadził się super :)

We came back to center of Banff to pick up a car. We booked one small in March. Can you imagine our surprise when we got brand new Jeep Grand Cherokee instead of a compact car? We are both use to drive small cars, so first we came back to the reception and asked if they have something else. No, it was the only one they had. Then full of stress we came back again and bought additional insurance. As the main driver I had a pleasure to drive this monster from small underground parking - luckily I managed without any damage. Later it was great for driving.





Ruszyliśmy w stronę Kanionu Johnston. Znajdują się tam 2 wodospady - górny i dolny. W sumie szlak nie jest zbyt długi ani trudny, weszliśmy na górę w ok. godzinę. Również to miejsce robi wrażenie - nie było zbyt tłoczno, więc w spokoju można było podziwiać przyrodę.

We headed off to Johnston Kanyon. There are 2 waterfalls: lower and upper. The hiking trail is not very difficult or long, it took us around 1 hour to go the the top. Also it is nice place - not very crowded, so we could enjoy the nature.





Trzeciego dnia ruszyliśmy z Banff do Jasper. Jest to tzw. Icefields Parkway - jedna z najpiękniejszych tras, ma prawie 300 km i naprawdę ma się ochotę zatrzymywać co 5 minut i podziwiać widoki.
Zanim na nią wjechaliśmy, zobaczyliśmy jezioro Moraine i Louise. Czy oglądanie kolejnych jezior i wodospadów może byc nudne? Nie, jeżeli są tak piękne jak w Canadian Rockies. Wiele z nich było jeszcze częściowo zamarzniętych, co wyglądało zjawiskowo.

Third day we went from Banff to Jasper. It`s Icefields Parkway - one of the most spectacular ways, it is almost 300 km long and really you want to stop every 5 minutes to enjoy its views. But before we enter it, we went to Moraine and Louise lakes. Is visiting another lakes and waterfalls boring? No, if they are as beautiful as the ones in Canadian Rockies. Many of them were still partly frozem, giving them additional charm.

Lake Moraine:


 


Lake Louise:

A teraz wjeżdżamy na autostradę 93 - Icefields Parkway.
And now we are entering highway 93 - Icefields Parkway.




I moja perełka - jezioro Bow - w dużej części zamarznięte, to co już odtajało jest idealnie gładkie i czyste.
And now my real gem - Bow Lake - big part of it was still frozen, unfrozem part is perfectly smooth and cristal clear.




Ok. godziny 18-ej dojechaliśmy do hotelu w Jasper. Zmęczeni zjedliśmy kolację, wybraliśmy się do pubu na jedno lokalne piwko i ok. 22-ej grzecznie poszliśmy spać.
Kolejny dzień i kolejna góra. Jasperowym podniebnym tramwajem (Jasper Skytram) wjechaliśmy na wysokość 2263 metrów. Mieliśmy wymarzoną pogodę i mogliśmy nawet dostrzec najwyższy szczyt - Górę Robson.
Around 6 pm we reached our destination - Jasper. We were tired, so we went to eat a dinner and drink a local beer and went sleep around 10pm.
Next day and next mountain. With Jasper Skytram we went to an elevation of 2263 meters. We had amazing weather and we could even see the highest mountain - Mount Robson.



 
Ostatni, ale najbardziej imponujący wodospad podczas naszego urlopu to Athabasca. Moje zdjęcia nie oddają nawet w części jego potęgi. Huk jest tak wielki, że nie można rozmawiać. Niesamowity żywioł.
Last, but the most amazing waterfall during our holiday was Athabasca falls. My pictures don`t show even small part of its impressiveness. Its rumble is so strong that it`s hard to talk.



 

To tyle ciekawszych widoków z Alberty. Jadąc samochodem 2 razy widzieliśmy niedźwiedzie, kilka razy łosie, niektóre nawet wchodziły na drogę, więc trzeba było bardzo uważać. Niestety, nie zdążyliśmy zrobić zdjęć.
W następnym wpisie pokażę Wam wyspę i miasto Vancouver.
Aboce you could see some more interesting views from Alberta. When we were driving, we saw bears twice and several times elks. Some of them were walking on the highway, so we had to be very careful. Unfortunately, I don`t have any nice pictures of them.
In next post I will show you Vancouver Island and the city.

sobota, 8 lipca 2017

Happy Birthday Canada!

Cześć,

Cały czas zbieram się do napisania postu o moim urlopie w Kanadzie, może jutro znajdę czas.
W tym roku ten piękny kraj obchodzi 150 urodziny, dlatego stworzyłam taki tematyczny manikiur ;-)

Hello,

I still can`t find time to write a post about my holiday in Canada, maybe tomorrow I will have some time.
This year the beautiful country celebrates its 150 birthday, so I created below manicure ;-)




 

czwartek, 6 lipca 2017

P2 Soul searcher

Cześć,

Dziś mam dla Was proste, ale przyjemne zdobienie. Użyłam lakieru P2 Soul searcher. Trochę zawiodłam się na jego kryciu - potrzebuje 3 warstw i dosyć długo schnie. Plusem jest trwałość - nosiłam go 5 dni - dopiero ostatniego dnia pojawił się maleńki odprysk na jednym paznokciu. Zmyłam go, bo w kolejce czeka mnóstwo innych lakierów. 
Dodałam mały akcent w postaci cyrkonii i bulionu. Pierwszy raz w życiu nic mi nie odpadło, a zazwyczaj traciłam małe elementy w ciągu jednego dnia. Co zrobiłam inaczej? Nałożyłam je na wilgotny jeszcze lakier, dzięki temu lepiej się wtopiły i pokryłam topem. Zazwyczaj aplikowałam je już na top.
Co myślicie o takich paznokciach?

Hello,

Today I have for you a simple, but nice nail art. I used nail polish P2 Soul searcher. I was a bit disappointed with its opacity (it needed 3 layers) and drying time. It`s strongest point is lasting - I wore it for 5 days - only last day I noticed a tiny chip on 1 nail. I removed it because I have many other polishes to try.
I accented 1 nail with some studs and boulion. First time I didn`t loose them, while usually they were gone within 1 day. What did I do different? I applied them on still wet polish, so they immersed better and then I applied a layer of a top coat. Usually I had added them on top coat.
What do you think about this simple nails art?



 

wtorek, 4 lipca 2017

Tivoli nail polish

Cześć,

Dziś pokażę Wam piękność, którą dorwałam podczas wakacji w Kanadzie. Zazwyczaj nie kupuję chińskich lakierów, ale ten wyglądał uroczo i aż się prosił, żeby go wziąć ;-) Nazywa się Tivoli i ma numer 61207. W zielonej bazie zatopiony jest kolorowy brokat. Niestety, lakier jest dość gęsty i trudno się go nakłada. Potrzebuję 2 grubszych albo 3 cienkich warstw i schnie bardzo długo. Byłam rozczarowana. Zapłaciłam za niego 1,45 CAD, czyli ok. 4 zł, więc tyle można odżałować.
Co o nim myślicie?

Hello,

Today I will show you a beautiful polish I found during my holiday in Canada. Usually I don`t buy Chinese polishes, but this one was so cute and was begging to take it ;-) It`s called Tivoli, number 61207. In green base there is plenty of glitter. Unfortunately, it`s very thick and application is not easy. It needs 2 thicker or 3 thinner layers and it dries very long. I was disappointed. I paid 1,45 CAD - around 1 euro, so well, it`s not a big loss.
What do you think about it?



 

niedziela, 2 lipca 2017

Mermaid Hexagon Glitter from Beauty Bigbang

Cześć,

Trzecim produktem od Beauty Bigbang jest syrenkowy brokat. Otrzymałam 3 pojemniczki z ośmiokątnymi cekinami (mają rozmiar ok.1,5; 2 i 2,5mm). Mienią się bardzo ładnie na zielono, pomarańczowo i żółto, ale półprzeźroczysta folia, z której są wykonane, jest dosyć twarda i trochę odstaje od paznokci. Szczerze mówiąc jak je zobaczyłam w domu, to zabrakło mi pomysłu na ich wykorzystanie. Tak więc poniższe zdjęcia nie pokazują zdobienia jako takiego, a po prostu ogląd, jak cekiny prezentują się w mniejszej i większej ilości. Na stronie Beauty Bigbang znajdziecie kilka pięknych zdobień (link do produktu tutaj).

Hello,

Third product from Beauty Bigbang is Mermaid Hexagon Glitter. I got 3 pots with 3 sizes (1,5; 2 and 2,5 mm). They shine very nice and you can notice some yellow, orange and green shades, but they are made of quite hard foil that doesn`t fully adhere to nails. To be honest, when I saw them at home, I didn`t have any idea how to use them. So below pictures don`t show a nail art, but just give you an idea how they look if you apply more or less glitter. On Beauty Bigbang you can find some beautiful nail art though (link to this product - here).



Dla zainteresowanych mam 10% zniżki z kodem GOCH10.
If you are interested I have for you 10% discount with code GOCH10.