środa, 26 sierpnia 2015

Kolorowe stemple na szarym Rimmel

W ubiegłym tygodniu dostałam zamówione płytki z BPS. Pierwsza z nich - BP-L013 poszła w ruch :)
Niestety, stemplowe naklejki robiłam późno wieczorem i nie wyszło jakoś specjalnie, do tego rano zobaczyłam na paznokciach okropne bąble powietrza. Jednak tyle się napracowałam, że pokażę Wam, co zmalowałam ;-)

Jako bazę użyłam szarego Rimmel Little Bo Beep - nałożyłam 2 warstwy, ale jeżeli chce się go nosić solo, to potrzeba trzech - tak słabo kryje. Poza tym długo schnie (te 60 sekund na buteleczce to wielka ściema). Chociaż pędzelek ma gruby i wygodny ;-)
Jak widać na poniższym zdjęciu są prześwity, szczególnie na palcu wskazującym:






Stemple zrobiłam czarnym Essence i pokolorowałam moimi chińskimi ulubieńcami - Fizz (nie wiem, czy przyda Wam się ta informacja, ale niedawno widziałam podobne zestawy w Primarku po 3 euro).






Zdobienie jakoś mnie nie zachwyciło, do tego te bąble! Może inne ułożenie wzorów byłoby lepsze - mam wrażenie, że tu za dużo się dzieje. Już na paznokciach mam inne wzorki, ale o tym następnym razem :)

18 komentarzy:

  1. Na zdjęciach tych bąbli jakoś szczególnie nie widać, a naklejki bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie to wygląda :) zdobienie podoba się ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Bąbli nie widać, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się bardzo podoba! Uwielbiam kwiatki i te kolory mnie zachwyciły, cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sie sprytnie schowaly te babelki, ze nie widac ich na zdjeciach, ale slowo - one tam byly :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie śliczne jest to mani <3 ekstra kolory!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem wyglądają nieźle ;-) Szkoda, że ten lakier tak słabo kryje, bo kolor ma ładny.

    OdpowiedzUsuń
  8. super paznokcie, piekne :)
    zapraszam na glosowanie na blogu wszystko opisane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie widać tych bąbli ;) ładnie pokolorowane stemple ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba to mani, a bąbli nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tam lubię jak się dużo dzieje! :)

    OdpowiedzUsuń