czwartek, 1 grudnia 2016

November stuff and Eveline Mini Max 688

Hej,

Kolejny miesiąc za nami. Miałam ambitne plany zmniejszać swoją kolekcję, na początku nawet mi się to udawało, aż do momentu odwiedzenia Szwajcarii i Niemiec. Najpierw to co zużyłam.

Hey,

Another month has passed. I had some plans to decrease my collection, at the begining I managed to do it, until my trips to Switzerland and Germany. First my empties.


Preparat do skórek Lovely - słabo je usuwa, nie kupię ponownie.
Rimmel Pastel Perfection i KIKO Satin 415 - świetne, gdyby nie 300 innych lakierów, kupiłabym ponownie ;-)
Oliwka Can Make Tokyo - była dobra, ale Sally Hansen jest lepsza, nie kupiłabym ponownie.
Płatki nasączone zmywaczem Etos - sprawdzają się podczas urlopu albo usuwania brokatowych lakierów, raczej kupię ponownie.

Cuticle exfoliator Lovely - for me not strong enough, I will not buy it again.
Rimmel Pastel Perfection and KIKO Satin 415- great and if I wouldn`t have another 300 polishes, I would buy them again ;-)
Treatment oil Can Make Tokyo - it was good, but I prefer Sally Hansen, I would not buy it again.
Nail polish remover pads Etos - perfect to take them for holiday or remove glitter polish, probably I will buy again.

A teraz nowości.
And now the new stuff.
Cien - znaleziony w Lidlu.
Cien - found in Lidl.


Przywiezone ze Szwajcarii: Catrice z obecnej limitki Victorian Poetry, Walk of Fame i LOV - bardzo podoba mi się originalna buteleczka.
Brought from Switzerland: Catrice from current limited edition Victorian Poetry, Walk of Fame and LOV - I really like its bottle.


Znalezione w niemieckim Rossmanie i DM - Rival de Loop (czy ten podwójny zestaw i Beach Love nie przypominają Wam buteleczek Wibo?), Maybelline i Manhattan.
Found in German Rossmann and DM - Rival de Loop, Maybelline and Manhattan.


I paczuszka współpracowa z Born Pretty Store.
And products for review from Born Pretty Store.

Na koniec lakier, który mnie wkurzył i trafił do kosza - Eveline Mini Max 688. Jedyną jego zaletą jest ładny kolor. Poza tym jest bardzo rzadki i rozlewa się po skórkach, do tego je farbuje, schnie tydzień, a odpryskuje już drugiego dnia. Najpierw nałożyłam 2 warstwy i na to Insta Dri. Nawet ten top nie poradził sobie i zniszczyłam jeden paznokieć. Paznokcie malowałam wieczorem i następnego dnia w słońcu zauważyłam  prześwity. Po powrocie z pracy (ok. 3 godziny przed snem) dołożyłam jeszcze jedną cienką warstwę. Zdziwiłam się widząc następnego dnia odciski z pościeli i to zadecydowało o losie tego malucha. Wędruje do kosza!

Last but not least a polish that pissed me off and I have thrown it - Eveline Mini Max 688. The only one advantage of it is a nice color. Besides that it is very thin and it spills around on cuticles and it stains them, it dries a week, but starts chipping after one day. I applied 2 layers and them Insta Dri over it. Even Sally Hansen did not manage and I damaged 1 nail. Next day in full sun I noticed that it`s not fully opaque, so i added 3rd thin layer of it around 3 hours before going sleep. I was very surprised to see some damage next day and it was the moment I decided to get rid of it. It`s in my trash bin now!




13 komentarzy:

  1. Hmm mam tę czerwień z tej serii Eveline i mi się malowało nią całkiem przyjemnie. Nie miałam z nią takich przykrych niespodzianek. Płytki są super. Ja jestem w trakcie planowania zakupu mojego pierwszego stemplowego zestawu i ciężko mi się ograniczyć do max 5 płytek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz?

      Usuń
  2. Mam tę dużą, środkową płytkę. Rival faktycznie przypomina opakowaniem Wibo!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne nowości :)
    szkoda, że ten lakier okazał się taki beznadziejny ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Do usuwania skórek polecam żel z Sally Hansen ;

    OdpowiedzUsuń
  5. I'm surprised you managed to finish a few polishes with so many in your collection! Looking forward to seeing your new polishes swatched! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. That's a shame about that red polish because it's really pretty. It deserved to end its days where it did though :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zmniejszałam kolekcje lakierów, zużyłam, dokończyłam 4 a dokupiłam sobie w nagrodę 6 :D Dziwne żeby czerwień taka głupia była, z czerwonymi lakierami miałam raczej dobre wspomnienia, chociaż czerwonych paznokci na sobie nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w końcowym rozliczeniu jesteś i tak na plus ;-) Może trafił mi się jakiś wadliwy egzemplarz...

      Usuń
  8. Oh wow some lovely new polishes! I have seen the polishes in Lidl, but never bought any! :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne lakiery:) jeśli chodzi kupowanie nowych, no cóż z naturą nie wygrasz - wiem coś o tym:)

    OdpowiedzUsuń