wtorek, 11 lipca 2017

Canada - part 1

Jak obiecałam, wrzucam post z kilkoma najfajniejszymi miejscami, które odwiedziłam w Kanadzie. Ale zacznę jak Kanadyjczycy - sorry, że musieliście trochę na niego czekać ;-) Mieszkańcy tego kraju są znani z przepraszania przy każdej okazji - to nie mit, oni naprawdę ciągle mówią "sorry". Poza tym są niesamowicie uprzejmi i pomocni. Trafiliśmy na samych miłych ludzi (bo może wszyscy tak tacy są?)

As promissed, here is the post with some most interesting places I visited in Canada. But I will start like Canadians - I`m sorry you had to wait for this post ;-) They are known for apologizing on every occassion - it`s true, they say "sorry" all the time. Besides that they are very kind and helpful. We met only nice people (mayber because all of them are nice?)


Naszą przygodę zaczęliśmy w Banff - miejscowość ta położona jest w parku narodowym o tej samej nazwie w stanie Alberta. Pierwszego dnia zafundowaliśmy sobie wjazd gondolą (kolejką linową) na Górę Siarkową. Już przy kasach powitały nas wesołe wiewiórki, na szczycie było ich więcej i przez pierwszą godzinę zatrzymywałam się co chwilę, żeby zrobić im zdjęcie :) Chociaż panorama była również piękna i warta uwiecznienia.

We started our adventure in Banff - it`s a town in a national park with the same name in Alberta state. First day we took gondola to the top of Sulphur Mountain. Already next to cash desk we were welcome by couple of happy squirrels, on the top we saw many more and I spent first hour taking pictures of them :) But the landscape was amazing as well and worthy to take a lot of pictures.






Druga część dnia to przejaz do jeziora Minnewanka i rejs statkiem. Woda ma piękny zielony kolor, który niestety ciężko było uchwicić na zdjęciach przez zmienną pogodę.

In the afternoon we went to Lake Minnewanka and took a boat trip. Water has beautiful emerald green colour, but it was hard to catch it on pictures due to changing weather.





Następnego dnia wstaliśmy rano i poszliśmy nad wodospad na rzece Bow. Niezbyt duży, ale piękny i głośny! Po drodze spotkaliśmy pierwsze łosie.
Next day we woke up early and went to waterfall on river Bow. It`s not very big, but beautiful and loud! On the way we met first elks.





Wróciliśmy do centrum Banff, żeby odebrać samochód. Zabukowaliśmy małe autko już w marcu. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy zamiast kompaktowego samochodu dostaliśmy wielkiego nowiutkiego Jeepa Grand Cherokee. Obydwoje jesteśmy przyzwyczajeni do małych rozmiarów, więc najpierw wróciliśmy do recepcji z pytaniem, czy nie mają czegoś innego. Nie - to był jedyny egzemplarz. Potem mocno zestresowani wróciliśmy ponownie i wykupiliśmy dodatkowe ubezpieczenie. Jako główny kierowca, miałam przyjemność wyprowadzenia tego potwora z małego podziemnego parkingu - udało się bez szkód. Potem już prowadził się super :)

We came back to center of Banff to pick up a car. We booked one small in March. Can you imagine our surprise when we got brand new Jeep Grand Cherokee instead of a compact car? We are both use to drive small cars, so first we came back to the reception and asked if they have something else. No, it was the only one they had. Then full of stress we came back again and bought additional insurance. As the main driver I had a pleasure to drive this monster from small underground parking - luckily I managed without any damage. Later it was great for driving.





Ruszyliśmy w stronę Kanionu Johnston. Znajdują się tam 2 wodospady - górny i dolny. W sumie szlak nie jest zbyt długi ani trudny, weszliśmy na górę w ok. godzinę. Również to miejsce robi wrażenie - nie było zbyt tłoczno, więc w spokoju można było podziwiać przyrodę.

We headed off to Johnston Kanyon. There are 2 waterfalls: lower and upper. The hiking trail is not very difficult or long, it took us around 1 hour to go the the top. Also it is nice place - not very crowded, so we could enjoy the nature.





Trzeciego dnia ruszyliśmy z Banff do Jasper. Jest to tzw. Icefields Parkway - jedna z najpiękniejszych tras, ma prawie 300 km i naprawdę ma się ochotę zatrzymywać co 5 minut i podziwiać widoki.
Zanim na nią wjechaliśmy, zobaczyliśmy jezioro Moraine i Louise. Czy oglądanie kolejnych jezior i wodospadów może byc nudne? Nie, jeżeli są tak piękne jak w Canadian Rockies. Wiele z nich było jeszcze częściowo zamarzniętych, co wyglądało zjawiskowo.

Third day we went from Banff to Jasper. It`s Icefields Parkway - one of the most spectacular ways, it is almost 300 km long and really you want to stop every 5 minutes to enjoy its views. But before we enter it, we went to Moraine and Louise lakes. Is visiting another lakes and waterfalls boring? No, if they are as beautiful as the ones in Canadian Rockies. Many of them were still partly frozem, giving them additional charm.

Lake Moraine:


 


Lake Louise:

A teraz wjeżdżamy na autostradę 93 - Icefields Parkway.
And now we are entering highway 93 - Icefields Parkway.




I moja perełka - jezioro Bow - w dużej części zamarznięte, to co już odtajało jest idealnie gładkie i czyste.
And now my real gem - Bow Lake - big part of it was still frozen, unfrozem part is perfectly smooth and cristal clear.




Ok. godziny 18-ej dojechaliśmy do hotelu w Jasper. Zmęczeni zjedliśmy kolację, wybraliśmy się do pubu na jedno lokalne piwko i ok. 22-ej grzecznie poszliśmy spać.
Kolejny dzień i kolejna góra. Jasperowym podniebnym tramwajem (Jasper Skytram) wjechaliśmy na wysokość 2263 metrów. Mieliśmy wymarzoną pogodę i mogliśmy nawet dostrzec najwyższy szczyt - Górę Robson.
Around 6 pm we reached our destination - Jasper. We were tired, so we went to eat a dinner and drink a local beer and went sleep around 10pm.
Next day and next mountain. With Jasper Skytram we went to an elevation of 2263 meters. We had amazing weather and we could even see the highest mountain - Mount Robson.



 
Ostatni, ale najbardziej imponujący wodospad podczas naszego urlopu to Athabasca. Moje zdjęcia nie oddają nawet w części jego potęgi. Huk jest tak wielki, że nie można rozmawiać. Niesamowity żywioł.
Last, but the most amazing waterfall during our holiday was Athabasca falls. My pictures don`t show even small part of its impressiveness. Its rumble is so strong that it`s hard to talk.



 

To tyle ciekawszych widoków z Alberty. Jadąc samochodem 2 razy widzieliśmy niedźwiedzie, kilka razy łosie, niektóre nawet wchodziły na drogę, więc trzeba było bardzo uważać. Niestety, nie zdążyliśmy zrobić zdjęć.
W następnym wpisie pokażę Wam wyspę i miasto Vancouver.
Aboce you could see some more interesting views from Alberta. When we were driving, we saw bears twice and several times elks. Some of them were walking on the highway, so we had to be very careful. Unfortunately, I don`t have any nice pictures of them.
In next post I will show you Vancouver Island and the city.

17 komentarzy:

  1. what a great post with cool pictures. Thank you for the tour :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, I`m glad that you like it :)

      Usuń
  2. Piękne widoczki! Pomarzyć tylko o takim urlopie ehh

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tylko zazdrościć... Pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ cudowne widoki! Jestem zauroczona, piękne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. We did the exact same Canada trip few years ago and the squirrel on the sulphur mountain climbed on my niece's feet thinking she will feed her :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, the squirrels beg for food there ;-)

      Usuń
  6. Pięknie, zazdraszczam! Super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się, co tu robi wielki napis "sorry" na pierwszym zdjęciu. :P Nie wiedziałam, że Kanadyjczycy tak przepraszają.
    Wyjątkowe widoki. Zupełnie inaczej niż w Polsce. :) To na pewno była niesamowita przygoda. Wydaje mi się, że większe samochody są bezpieczniejsze, ale rozumiem, że jesteście przyzwyczajeni do mniejszych i dlatego wykupiliście ubezpieczenie. Dobrze, że się nie przydało. :)
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widoki zupełnie inne niż w Polsce :) W tak wielkim kraju jak Kanada z prawdziwą zimą przydaje się mocny samochód z napędem 4X4, więc nie dziwi mnie to, że duże są bardziej popularne.

      Usuń
    2. A ubezpieczenie na szczęście nie było potrzebne, ale nigdy nic nie wiadomo...

      Usuń
  8. Oh I can see many wonderful photos...and the car!!! Drive such a big one must have been funny. Smuaackkk

    OdpowiedzUsuń